Domagamy się całkowitej wolności dla zwierząt! Nie godzimy się na wizję świata, w którym człowiek jest wolny, ale nadal wykorzystuje zwierzęta. Nie godzimy się na większe klatki. Mówimy nie dla "humanitaryzacji" eksploatacji i
polityki masowej degradacji i mordowania gatunku zwierzęcego. Uważamy, że zabijanie zwierząt z tak prymitywnej przyczyny jaką jest chęć zaspokojenia potrzeb kulinarnych, moda czy pseudonaukowe eksperymenty nie mogą i nie powinny mieć miejsca. ODDAJMY ZWIERZĘTOM WOLNOŚĆ!
Zwierze nie jest rzeczą.
My to wiemy. Wiedzą to również ludzie, którzy w sklepach zoologicznych umieszczają obok klatek ze zwierzętami tabliczkę z takim napisem, wiedzą to schroniska - legalne obozy zagłady dla zwierząt, w których powinny znaleźć schronienie.
"Zwierze jako istota żywa, nie jest rzeczą" czytamy w punkcie pierwszym polskiej ustawy o ochronie zwierząt, po czym w dalszej lekturze możemy zapoznać się ze szczegółowymi metodami mordowania.
"Zwierzę kręgowe w ubojni może zostać uśmiercone tylko po uprzednim
pozbawieniu świadomości przez osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje".(Art. 34.punkt 1)
"Pomieszczenie poczekalni przedubojowej powinno być izolowane akustycznie i oddzielone przegrodą od pomieszczenia przeznaczonego do pozbawiania świadomości. Podobnie powinno być oddzielone pomieszczenie przeznaczone do pozbawiania świadomości od pomieszczeń, w których dokonuje się wykrwawiania oraz dalszych czynności obróbki poubojowej." ( Art. 34, Punkt 2)
Nie pozwólmy by krwawe ustawy regulowały nasz stosunek do zwierząt! Nie dajmy nabrać się na sterylną, gatunkowistyczną nowomowę, dla której morderca to "wykwalifikowana osobą poddającą zwierzę obróbce" zarówno przed i jak i po humanitarnym ( jak zawsze!) uboju.
Mamy dość hipokryzji! I będziemy o tym mówić głośno.
Dopóki ostatnia klatka nie będzie pusta!
Bez kompromisu!
Zwierzę to nie towar. Zwierzęta są bez ceny.
Dlatego sądzimy, że każdy racjonalnie myślący i angażujący się w walkę o inny świat człowiek, powinien dołączyć do szeregów tych, którzy mimo wielu przeciwieństw nadal mówią w imieniu zwierząt, których głos jest ignorowany.
Milczenie skazuje na śmierć.
W każdym momencie, w każdej sekundzie giną te, o których nie chcemy pamiętać. Giną, bo na to pozwalamy.
Co powiemy gdy ktoś kiedyś zada nam pytanie czy zrobiliśmy coś widząc kopanego psa, przechodząc codziennie obok jadących transportów śmierci, wiedząc o zarzynaniu milionów zwierząt każdego roku. Co powiemy?
Czy będziemy milczeć?
Dlaczego niektórzy z nas mają wciąż opory by walczyć z tym holocaustem? "Największy błąd popełnia ten, kto myśląc, ze może zrobić niewiele - nie robi nic".